You ascend to the status of Demigoddess…

lipiec 2, 2008

Już niedługo zmieniam pracę. Równo osiem lat spędziłam w jednym miejscu. Niesamowite, jakie rzeczy można znaleźć przy sprzątaniu /home…

Waill the Master of Forms St:18. St:18/98 Dx:23 Co:18 In:22 Wi:22 Ch:17 Chaotic
Astral Plane $:221749 HP:291(291) Pw:356(356) AC:-37 Xp:30/1320950 Satiated
Overtaxed

An invisible choir sings, and you are bathed in radiance…–More–
The voice of Anshar booms out: “Congratulations, mortal!”–More–
“In return for thy service, I grant thee the gift of Immortality!”–More–
You ascend to the status of Demigoddess…–More–

Amulets
p - the blessed Medallion of Shifters {20}
K - an uncursed amulet of life saving (being worn) {20}
V - an uncursed amulet of life saving {20}
X - an uncursed amulet of magical breathing {20}
Weapons
e - the blessed +5 Great Dagger of Glaurgnaa (weapon in hand) {20}
s - the blessed rustproof +7 Serpent’s Tongue (wielded in other hand) {10}
z - the +0 Skullcrusher {30}
Armor
v - a blessed fireproof +5 pair of gauntlets of dexterity (being worn) {10}
w - an uncursed +6 silver dragon scale mail (being worn) {50}
y - a blessed fireproof +5 pair of speed boots (being worn) {20}
D - a blessed fireproof +5 cloak of protection (being worn) {10}
E - an uncursed +0 pair of gauntlets of dexterity {10}
F - an uncursed rustproof +4 helm of brilliance (being worn) {50}
Scrolls
i - a blessed scroll of remove curse {5}
j - a blessed scroll of identify {5}
Potions
l - 4 potions of holy water {80}
Rings
c - an uncursed ring of teleport control (on right hand) {3}
d - an uncursed ring of invisibility (on left hand) {3}
I - an uncursed ring of levitation {3}
Wands
a - a blessed wand of death (0) {7}
g - a wand of death (2) {7}
A - a wand of cancellation (10) {7}
G - a wand of wishing (1) {7}
L - a blessed wand of polymorph (9) {7}
R - a blessed wand of polymorph (6) {7}
Tools
b - a +0 unicorn horn {20}
r - a blessed magic whistle {3}
H - a blessed bag of holding named Valuables {151}
M - the uncursed Key of Law {3}
P - the +0 Houchou {1}
W - the +0 Nighthorn {20}
Gems
m - an uncursed sapphire {1}
x - an uncursed luckstone
N - 2 uncursed healthstones
Q - 3 blessed luckstones
T - 3 uncursed luckstones
U - 4 uncursed rubies {4}
Y - 6 uncursed emeralds {6}
Z - 7 uncursed diamonds {7}

Contents of the bag of holding named Valuables:
53979 gold pieces {540}

Final Attributes:

You were piously aligned.
You were telepathic.
You could teleport.
You had teleport control.
You saw invisible.
You were invisible to others.
You were very fast.
You were stealthy.
You regenerated.
You were poison resistant.
You were fire resistant.
You were cold resistant.
You were shock resistant.
You were sleep resistant.
You were disintegration-resistant.
You were polymorphing.
You had polymorph control.
Your life would have been saved.
You were protected.
You had reflection.
You were magic-protected.
You were extremely lucky.
You had extra luck.
Good luck did not time out for you.
You had extra health.
You survived.

Do you want an account of creatures vanquished? [ynq] (y)

Demogorgon
Asmodeus
Baalzebub
Dispater
Geryon
Orcus
Yeenoghu
Juiblex
2 juggernauts
The Wizard of Yendor (7 times)
Famine (2 times)
a Planetar
a hydra
the Largest Giant
a high priest
Transmuter
Grund the Orc King
a vorpal jabberwock
Doctor Frankenstein
Frankenstein’s Monster
Medusa
Ruggo the Gnome King
Vlad the Impaler
Kroo the Kobold King
the Rat King
Nightmare
Aphrodite

3555 creatures vanquished.

Do you want a list of species genocided? [ynq] (y)

Genocided species:

cockatrices
chickatrices
mind flayers
master mind flayers
wood nymphs
water nymphs
mountain nymphs
pixies
brownies
quicklings
liches
demiliches
master liches
arch-liches
brown puddings
black puddings
rust monsters
17 species genocided.

Auf Wiedersehen Waill the Demigoddess…
You and Lilith and the guardian Angel of Anshar
went to your reward with 6485369 points,
7 diamonds (worth 28000 zorkmids),
6 emeralds (worth 15000 zorkmids),
4 rubies (worth 14000 zorkmids),
1 sapphire (worth 3000 zorkmids),
2 amulets of life saving (worth 300 zorkmids),
1 amulet of ESP (worth 150 zorkmids),
1 amulet of magical breathing (worth 150 zorkmids),
and 275728 pieces of gold, after 97177 moves.
You were level 30 with a maximum of 291 hit points when you ascended.

Chyba wiem, w co zagram, kiedy wrócę z urlopu.


Spostrzeżenia odzieżowe

maj 30, 2008
  • Popularne ostatnio buty typu baletki doskonale podkreślają płaskostopie i powodują, że modne dziewczęta wyglądają jak kaczki.
  • Wieczorowe szpilki do dżinsów wywołują wrażenie typu “pies zjadł mi buty i włożyłam cokolwiek, aby móc wyjść z domu”.
  • Wąskie spodnie połączone z pantoflami o długich spiczastych nosach dają doskonały efekt clowna, szczególnie jeśli nosy są nieco podwinięte do góry. Uważam, że do tego typu pantofli powinno się dodawać sztuczny nos i pęk balonów gratis.
  • Właścicielko szpilek! Rozmiar i bolesność halluksów, które będziesz mieć na starość, są wprost proporcjonalne do wysokości obcasów i stopnia morderczego ściśnięcia palców u stóp.
  • Za ciasne biodrówki powodują powstanie oponki w pasie niezależnie od tego, czy nosząca jest szczupła, czy tłustawa. Od oponek w takim wypadku wolne są wyłącznie anorektyczki, które nie posiadają tkanki tłuszczowej.

Spostrzeżenia rowerowe

maj 30, 2008
  • Jeśli obok siebie biegną ścieżka rowerowa i chodnik, piesi idą ścieżką rowerową.
  • Jeśli dzwonisz na człowieka stojącego pośrodku ścieżki rowerowej, ogląda się każda istota żywa w promieniu 50 metrów, z wyjątkiem wyżej wspomnianego.
  • Im porządniejsza i dłuższa ścieżka rowerowa, w tym większy syf wjedziesz zaraz za nią.
  • Jeśli poważysz się zjechać z chodnika na pustą ulicę osiedlową, znikąd pojawi się za tobą rząd samochodów, niczym w Truman Show.
  • Sporo pieszych nie widzi różnicy między młodzieńcem zasuwającym po chodniku slalomem na rowerze górskim, a normalnym człowiekiem pedałującym po tymże chodniku 10 km/h na miejskim składaku.

(Osoby, które pragną wytknąć mi, że rowerzysta nie ma prawa poruszać się po chodniku, proszone są o wybranie jednej z poniższych opcji:

- wyjechanie na miejskim rowerze na ruchliwą ulicę, pomiędzy samochody jadące średnio 70 km/h

- rozwinięcie mi gdzieś z boku przenośnej ścieżki rowerowej

- udanie się na bambus.)


Opowieść o głupocie

maj 7, 2008

Wróciła mi chęć do czytania ostatnio i postanowiłam dokupić sobie “Wszyscy jesteśmy podejrzani” Chmielewskiej, albowiem mój egzemplarz zrabował na przestrzeni lat jakiś podstępny wróg. No i niestety, jak to zwykle bywa, skusiłam się na coś, co Merlin uczynnie wyświetlił w “Ci, którzy kupili ten towar, kupili też…”. Niestety, bo jak to zwykle bywa, zakup okazał się klęską.

Niejaka Anna Powierza napisała książkę pt. “Jak zostać sławną”. Nie znam nazwiska, ale recenzje w Merlinie były pozytywne, a na dokładkę Joanna Chmielewska dorzuciła słowa zachwytu. Postanowiłam zaryzykować i przeczytać. Powinnam była wiedzieć, że skoro książki samej Chmielewskiej ostatnio jakoś się spsuły[1], to i jej gustowi czytelniczemu nie powinnam już ufać… no i zrobiłam coś, czego nie zrobiłam już dawno, czyli przerwałam lekturę w połowie i umieściłam dzieło w pojemniku na makulaturę.

Przeczytaj resztę tego wpisu »


Besuto

maj 5, 2008

Najlepsze sushi w Warszawie mają w Sakanie na Moliera i będę się o to wykłócać dopóty, dopóki mi ktoś nie pokaże lepszego. Najlepsze pod względem spożyczym, nie cenowym, rzecz jasna, albowiem Sakana ma tylko jedną wadę, a mianowicie dość horrendalne ceny. W związku z faktem, że żeby się najeść, trzeba tam zostawić mniej więcej 150 złotych, do Sakany wyskoczyć można raz w miesiącu, nie częściej — no chyba że się przyjdzie zjeść maki z pieczonym łososiem i ucieknie zaraz potem. Ewentualnie można jeszcze być burżujem, dla którego 150 zł to waciki. Niestety jeszcze nie jestem.

W związku z cenami w Sakanie nieustannie poszukuję alternatywy, w której można by zjeść porównywalnie dobrze. Ostatnio obwąchałam Besuto Sushi na Nowym Świecie. Zdecydowanie najlepsze z odwiedzonych do tej pory, a nie będących Sakaną.

Przeczytaj resztę tego wpisu »


Te Książki I

kwiecień 16, 2008

Rozlewa się po blogach znajomych trend tworzenia list książek ważnych. Chyba każdy pożeracz książek, były czy obecny, aktywny czy nieaktywny, na widok takiej listy natychmiast zaczyna układać w głowie własną. Mnie nie ominęło.

Na początek będą te książki, które, jakkolwiek patetycznie to brzmi, faktycznie jakoś zmieniły moje życie. Wryły się na mur, zapisały w korze, bez nich nie byłoby mnie, byłaby inna osoba.

(Rzecz jasna nie jestem w stanie Książek Najważniejszych jakoś uszeregować. Będę pisać, jak leci.)

A zatem… Przeczytaj resztę tego wpisu »


Sushi a sprawa szwedzka

luty 20, 2008

W Szwecji, jak wiadomo, wszystko jest droższe, włącznie z paszą. Taka na przykład polędwica wołowa 330 koron za kilogram (czyli około 33 euro, czyli około 120 zł). Dwa litry coli 16 koron (+2 za butelkę zwrotną). Chleb (wersja szwedzka) 12-20 koron. Ser żółty 90 koron/kilo, wędlina średniej jakości 100 koron/kilo…

…i tylko sushi jest tańsze.

Absolutnie boskie sushi w Yukiko’s Sushi, 9 nigiri + 2 maki + 1 temaki, kosztuje 105 koron, czyli koło 40 zł. W nieco gorszym Dragon’s Deli zestaw podobnego rozmiaru to 90 koron. Porównywalny zestaw w warszawskiej Sakanie kosztowałby mniej więcej trzy razy tyle. Dość obrzydliwy sushi lunch w pobliskim sushi barze (słaba imitacja porządnego sushi) kosztuje 30 zł. Nieduży zestaw sushi średniej jakości [1] w Art Cafe — 70 zł…

Albo u nas ceny sushi są gigantyczne, bo kupują je tylko burżuje, którzy nie patrzą na ceny, albo ja czegoś nie rozumiem.

Dajcie sushi!

[1] Dlaczego w większości warszawskich suszarni nigiri z tuńczykiem są niejadalne?


Sweeney Todd

luty 18, 2008

Executive summary: musical, Tim Burton, Johnny Depp, Alan Rickman, Helena Bonham Carter, krew, dużo krwi, dużo dużo dużo krwi.

Benjamin Barker (Depp), młody golarz, ma piękną żonę i małą córeczkę. Na żonę ma apetyt lubieżny sędzia Turpin (Rickman). Reszty można się domyślić. Po piętnastu latach Barker wraca z wygnania, opętany pragnieniem zemsty. Znalazłszy sobie wspólniczkę w postaci pani Lovett, producentki najgorszych placków w Londynie [1], ponownie otwiera golarski interes — pod nowym nazwiskiem, rzecz jasna — i rozpoczyna krwawy plan realizacji owej zemsty.

Film jest prześliczny i obłędnie krwawy. Posoka sika strugami i leje się po ścianach, a Depp, Rickman i Carter pięknie przy tym śpiewają. Nie jest to musical, na który należy zabrać babcię albo nieletnie potomstwo… ale jaki to jest śliczny film!

[1] Nie mam lepszego pomysłu na polską nazwę dla (meat) pie.


Cloverfield

luty 18, 2008

Ostrzeżenie na wstępie: jeśli masz silną chorobę lokomocyjną, lepiej sobie daruj. Ja mam średnią i tylko dzięki temu, że film generalnie trzymał mnie w napięciu, zorientowałam się, że mi niedobrze, dopiero przy napisach końcowych.

A poza tym to jest to całkiem fajny film o potworach. Obejrzawszy nadal nie wiem, dlaczego tytuł jest taki, jaki jest. Może umyka mi jakieś odniesienie? Może to przypadek z serii “a co miałem wywiesić”? A może po prostu wszystkie dobre tytuły dla filmów o potworach pustoszących miasta już były zajęte?

Przeczytaj resztę tego wpisu »


Czym się różni Szwecja

luty 18, 2008

Idę na zakupy do supermarketu ICA Kvantum. Przed wejściem przeciągam kartą ICA przez czytnik; na stojaku ze skanerami ręcznymi zapala się światełko wskazując, który jest mój. Biorę skaner. Nie potrzebuję monety do wózka, bo nie mają blokad, a zresztą w ogóle nie potrzebuję wózka, mam plecak i siatkę. Nie muszę się też przeciskać przez szpaler bramek przeciwkradzieżowych, bo takowych nie ma. Nie łypie na mnie ochroniarz o mordzie recydywisty i nikt nie każe mi zostawiać niczego w depozycie.

Przeczytaj resztę tego wpisu »